Film & Książka

Cyfrowe Marzenia – recenzja

Na początku była „Biblia komputerowego gracza”, która powstała w roku 1998 jako  pionierska próba przedstawienia historii gier komputerowych. Kolejną publikacją tego typu na naszym rynku były „Cyfrowe Marzenia” Piotra Mańkowskiego, który był także współautorem Biblii.

„Cyfrowe marzenia” to śmiała próba przybliżenia genezy powstania i rozwoju gier komputerowych. Druga publikacja na naszym rynku, która skupia się na pokazaniu początków branży, jej sukcesów i spektakularnych upadków. Opowieść często przeplatana jest najróżniejszymi ciekawostkami, które sprawiają, że całość czyta się jeszcze lepiej. Mogłoby być ich zdecydowanie więcej, gdyż to właśnie one stanowią najjaśniejszą stronę publikacji. Oprócz historii gier poznamy także życie gigantów – Microsoftu, Nintendo, Segi, Sony, Atari, Electronic Arts i innych pionierów rynku gier.

Historia zaczyna się we wczesnych latach ’70, kiedy to wszystko dopiero się rozwijało razem z pierwszymi komputerami. Pojawiały się pierwsze gry, automaty typu arcade czy konsole. I tu zaczyna się zgrzyt. Prehistoria została przez autora potraktowana dość pobieżnie. Podejrzewam, że powodem tego była mała ilość materiałów źródłowych dokumentujących tamte czasy. Im jednak dalej i bliżej czasów współczesnych, tym jest lepiej. Tak na dobrą sprawę książka zaczyna się rozkręcać od mniej więcej opisu lat 80/90, kiedy to zaczęło pojawiać się coraz więcej publikacji dokumentujących rozwój rynku. Czasy te zapewne są także najbliższe autorowi, co wyraźnie czuć podczas czytania.

Przed lekturą obawiałem się, że część książki traktująca o początkach branży, będzie mnie przynudzać, bo opowiada o okresie, który nigdy mnie jakoś szczególnie nie interesował. Jednak poszło bardzo gładko i szybko zacząłem się delektować wspomnieniami gier z lat 80 i 90, czyli czasów mi zdecydowanie bliższych. Pod koniec poczułem się jednak nieco zmieszany, gdyż autor przytacza zbyt dużo faktów w dość szczątkowej formie. Jak gdyby chciał opisać jak najwięcej rzeczy, ale miejsce mu się zaczęło kończyć.

Czasem podczas czytania mocno razi pomieszana chronologia, kiedy autor skacze z jednego tematu do drugiego, czasem cofając się o parę lat, a czasem skacząc o kilka do przodu. Powoduje to, że momentami nie wiedziałem o czym tak naprawdę czytam i jakie wydarzenie w którym roku miało miejsce. Uczucie pomieszania potęguje też fakt, że autor przytacza wątek nieco wyrwany z kontekstu, przez co nie znając zupełnie tematu możemy się nieźle pogubić. Boli także brak choćby krótkiej wzmianki o niektórych kamieniach milowych takich jak Diablo czy Morrowind.

Warto także zwrócić uwagę, że książka w niektórych przypadkach zawiera spoilery. Dotyczą one co prawda starszych tytułów, ale jeśli czytelnik w nie nie grał, to czytając poniższą publikację zepsuje sobie ich odbiór, bo dowie się jak się kończą. Chociaż nie są one zamieszczone bez powodu – autor przywołuje fabuły, by pokazać, jak wspaniale są skonstruowane. Mimo wszystko jednak niesmak pozostaje.

Na koniec jak zawsze pytanie: czy warto? Na pewno warto zainteresować się publikacją chociaż z samej ciekawości. Nawet jeśli nie jest się maniakiem komputerowym przesiadującym przed monitorem po 12 godzin dziennie. Co prawda o naszym rynku dowiemy się najmniej, ale na szczęście od tego jest inna publikacja.

Powyższy rzut okiem dotyczy pierwszego wydania książki, które ukazało się drukiem. Obecnie dostępne jest wydanie trzecie, poprawione i uzupełnione, dostępne wyłącznie w formie cyfrowej.

 

Kr4wi3c

Niepoprawny marzyciel, słuchający na codzień dziwnie nie wpadającej w ucho muzyki z gatunku tych ostrzejszych, grający z reguły we wszelkiego rodzaju FPS'y podszyte lekko warstwą cRPG ale nie pogardzający też cRPG pełną gębą oraz raz na jakiś czas jakąś przygodówką z rodzaju tych starszych.

Related Articles

Back to top button