Film & Książka

„Włam się do mózgu” – czyli czego nie powiedzą ci w szkole

Szkoła nigdy nie powiedziała nam, jak się uczyć. Na szczęście jest Radek Kotarski, który postanowił ten temat zgłębić, a wyniki opublikował pod postacią książki „Włam się do mózgu”.

Kim jest autor?

Radek Kotarski jest popularyzatorem wiedzy, prowadzi kanał Polimaty (YouTube) oraz  program Podróże z historią (telewizja). 

Jeśli nie wiecie, o co chodzi z Polimatami, polecam specjalny, setny odcinek, w którym autor opowiada, jak to się wszystko zaczęło.

Wrażenia z książki

Na początek powiem, że książka daje do myślenia, ale też niesamowicie inspiruje. Każdy z nas przechodził szkolną edukację i wie dokładnie, jak to wygląda; większość pewnie nie wspomina tego okresu jakoś szczególnie miło (ja na przykład mam poczucie straconego czasu). Problem tkwi w tym, że nasz (i nie tylko nasz) system edukacji korzeniami sięga prawie 200 lat wstecz:

“Mowa jednak o czasach, w których sądzono, że za szalejące epidemie cholery, żółtej febry czy gruźlicy może odpowiadać brzydki zapach. Nie wspominając już o tym, że dziecko miało szczęście, gdy dożywało piątego roku życia, a pomidory uważane były za trujące narzędzie szatana. Oto, z jakiego okresu pochodzi system edukacyjny stosowany do dzisiaj w prawie niezmienionym kształcie.”

System ten powstał w konkretnym celu i wtedy był czymś nowatorskim, spełniającym swoje zadanie (masowa edukacja). Przyjął się w wielu częściach świata. I tak trwa do dziś, mimo że czasy bardzo się zmieniły. Dlatego warto odrzucić zatęchłe metodyki i przyjrzeć się tym nowocześniejszym, a przede wszystkim – skuteczniejszym.

Co rozumiemy przez skuteczne uczenie się? Przyswajanie informacji szybciej (w krótszym czasie), ale tak, by zostały w pamięci na długo. Chodzi nam o dokładne przeciwieństwo stosowanego powszechnie zakuć-zdać-zapomnieć, czyli najmniej efektywnego sposobu “zdobywania” wiedzy. 

Trzeba przyznać, że autor odrobił pracę domową. Materiały do publikacji zbierał dwa lata (bibliografia jest pokaźna), a na końcu postanowił przetestować na samym sobie, czy te wszystkie magiczne sposoby w ogóle działają na “przeciętnego Kowalskiego”. W tym celu postanowił nauczyć się losowo wybranego języka (proces losowania można obejrzeć TU) oraz zrobić kurs na certyfikowanego sędziego piwnego. Eksperyment o tyle ciekawy, że każda z tych umiejętności wymaga zupełnie innego rodzaju wiedzy. I udało mu się dokonać obu tych rzeczy. W pół roku. Przy nowo narodzonym dziecku. Nagrywając kolejne odcinki Polimatów. Można więc śmiało powiedzieć, że coś w tym musi być.

“Jeśli do tej pory wyłącznie mechanicznie czytałeś podręczniki, instrukcje i opracowania, aby próbować coś z nich zapamiętać, to czeka Cię fundamentalna zmiana.”

Książka napisana jest bardzo lekko i ciekawie, dodatkowo okraszona anegdotkami autora, dotyczącymi czasów szkolnych i studenckich. Autor przekazuje też swoje spostrzeżenia dotyczące wykorzystywania konkretnych metod przy zdobywaniu wiedzy potrzebnej do ukończenia postawionych sobie wyzwań. Opisuje, co mu dana metoda dała, jak z niej korzystał lub jakie błędy popełnił. 

Gdy będziesz czytał o kolejnych sposobach na skuteczną naukę, być może odkryjesz, że niektóre z nich stosowałeś wcześniej, bardziej lub mniej świadomie. Ja kilka takich metod odkryłam. Ale teraz, kiedy mam świadomość jak i dlaczego działają, oraz w połączeniu z innymi metodami, będę mogła stosować je o wiele skuteczniej. Każdy jednak musi dobrać stosowane metody zarówno do siebie, jak i materiału, który chce opanować. A wybierać jest z czego.

Warto?

Żyjemy w bardzo dynamicznych czasach. Rzeczy do nauki jest dużo – zarówno w sferze zawodowej, w której wymaga się od nas coraz więcej, jak i chociażby w ramach swojego hobby. Chyba najwyższy czas, żeby nauka przestała się kojarzyć z przykrą koniecznością, a zaczęła być czymś zwyczajnym, codziennym, może nawet przyjemnym? 

Ta książka jest jak Morfeusz w “Matrixie” – wskazuje ci drzwi, ale ty sam musisz przez nie przejść. Dostajesz bardzo cenne informacje w formie przystępnej, skondensowanej, wręcz podane na tacy. Grzechem byłoby nie skorzystać. 

Książkę możecie kupić tu: https://altenberg.pl/wlam-sie-do-mozgu-radek-kotarski/

Alexandretta

Kobieta gracz. Po godzinach pracy, z zapałem i piekielnymi ognikami w oczach biega po lochach i tłucze bogu ducha winne zombie czy inne szkielety. Miłośniczka wszelkiej maści cRPG. Notoryczne problemy z wyborem klasy i rasy, bo wszystko fajne... W chwilach zwątpienia zatraca się przy dźwiękach mieczy, roztrzaskiwanych tarcz i okrzyków bojowych, słuchając wiking metalu z zimnej, niegościnnej, odległej Skandynawii. Czasem zdarzy jej się pograć w jakąś strategię bądź nawet w FPP, ale tylko na easy, żeby nie psuć sobie niepotrzebnie nerwów.

Related Articles

Back to top button