Film | Książka | Muzyka

Mythic Quest, czyli gamedev na wesoło – Apple TV

Mythic Quest – osadzone w średniowiecznych realiach MMO, jeden z najpopularniejszych tytułów na świecie, w które gra dziesięć milionów osób. Tworzy go firma, która w realnym świecie nie miała by prawa istnieć.

Głównymi bohaterami są tu Ian, wizjoner, który stoi za całą grą i kieruje jej rozwojem, oraz Poppy, genialna programistka, która odpowiada za techniczną stronę produkcji (trudno nie mieć w tym momencie skojarzeń z duetem Romero & Carmack, prawda?). Jest też pozbawiony charyzmy, niezdolny do podejmowania decyzji dyrektor wykonawczy, żądny krwi (w formie dolarów) szef działu monetyzacji, czy pisarz, który lata świetności ma już za sobą (i to dawno). Cała ta wesoła gromadka walczy o utrzymanie gry na powierzchni dynamicznego oceanu, którym jest szeroko pojęty rynek gier.

Znajdziemy tu sporo bliskich nam wątków – od rozbestwionych streamerów, przez różne sposoby wyciskania kasy z graczy, po próby nakręcenia filmu (gdzie aktor grający głównego bohatera jest wielkim fanem gry i ma swoje pomysły na temat tego, jak jego postać powinna się zachowywać… brzmi znajomo?).

Serial jest utrzymany w lekkiej, zabawnej stylistyce, chociaż nie brakuje tu i mroczniejszych momentów. Zobaczymy też wstawki z dobrze znanych produkcji, takich jak WoW czy Diablo (w zasadzie nie wiem, czemu one tam były, ale nie narzekam). Bardzo fajny serial, sporo smaczków dla geeków.

W tej chwili dostępne są trzy sezony, po 10 odcinków x 30 minut.

Do obejrzenia na Apple TV.

 

 

Alexandretta

Kobieta gracz. Po godzinach pracy, z zapałem i piekielnymi ognikami w oczach biega po lochach i tłucze bogu ducha winne zombie czy inne szkielety. Miłośniczka wszelkiej maści cRPG. Notoryczne problemy z wyborem klasy i rasy, bo wszystko fajne... W chwilach zwątpienia zatraca się przy dźwiękach mieczy, roztrzaskiwanych tarcz i okrzyków bojowych, słuchając wiking metalu z zimnej, niegościnnej, odległej Skandynawii. Czasem zdarzy jej się pograć w jakąś strategię bądź nawet w FPP, ale tylko na easy, żeby nie psuć sobie niepotrzebnie nerwów.

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back to top button