Rzut okiem na...

Submerged: Hidden Depths – rzut okiem na ruiny zatopionego świata

Czasem trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu i spróbować czegoś zupełnie innego. Na przykład Submerged: Hidden Depths, po które sam z własnej woli bym nie sięgnął.

Hidden Depths to już druga część serii Submerged, w której główne role gra dwójka rodzeństwa. Brat i siostra, którym przyszło żyć w dziwnym, opuszczonym świecie, przez który przetoczyła się bliżej niesprecyzowana apokalipsa. Wszystko zalane jest wodą, a nieliczne budynki, które stanowiły część większego miasta, straszą kikutami ruin, bujnie zarastając roślinnością. Podczas przygody będzie okazja bliżej przyjrzeć się historii tego świata, odkrywając ją kawałek po kawałku.

Warto na początku zaznaczyć, że gra kierowana jest raczej do młodszej grupy odbiorców. Zapewne jakbym miał te dwanaście lat to przy Submerged: Hidden Depths bawiłbym się wyśmienicie. Ale i tak bawiłem się całkiem dobrze.

Gra w dużej mierze polega na eksploracji. Do dyspozycji mamy łódkę (można ją upgradeować, ale w bardzo wąskim zakresie), którą będziemy przemierzali wodną krainę w poszukiwaniu najważniejszych budowli na mapie. W każdej z nich czeka na ocalenie ziarno. Od nich bowiem zależeć będzie utrzymanie równowagi w tym świecie.

Ta gra to właściwie samograj.  W dodatku prosty, łatwy, przyjemny i relaksujący. Wszystkie ewolucje wykonują się automatycznie. Wystarczy tylko stanąć ludkiem przy krawędzi, czy jakiejś przeszkodzie, a resztę zrobi za nas skrypt. Idealna gra dla dzieciaków. Ładna, kolorowa i niefrustrująca. Ci trochę starsi pewnie będą kręcić nosem, że za prosta, zbyt monotonna, z zupełnie niesatysfakcjonującą i nieangażującą rozgrywką. Ale z drugiej strony – czasem to jest właśnie to, czego człowiekowi potrzeba po ciężkim dniu.

Submerged: Hidden Depths nie jest super długie. Mi przebiegnięcie przez główny wątek zajęło ok 6,5h. Jednakże nie wykonywałem wszystkich możliwych aktywności dodatkowych. Nie zależało mi także na poznaniu całej historii tego świata, przez co nie eksplorowałem wszystkich możliwych miejsc. W przypadku chęci poznania wszystkiego i zajrzenia w każdy kąt czas zabawy powinien się wydłużyć do jakiś 10 – 12 godzin.

 

Grę przetestowaliśmy dzięki Wydawcy.

Kr4wi3c

Niepoprawny marzyciel, słuchający na codzień dziwnie nie wpadającej w ucho muzyki z gatunku tych ostrzejszych, grający z reguły we wszelkiego rodzaju FPS'y podszyte lekko warstwą cRPG ale nie pogardzający też cRPG pełną gębą oraz raz na jakiś czas jakąś przygodówką z rodzaju tych starszych.

Related Articles

Back to top button