Main menu

Seriale jakie warto obejrzeć na Netflix

Tak się jakoś złożyło, że ostatnimi czasy (damn you Netflix!) oglądamy całkiem sporo seriali. Postanowiliśmy więc zrobić małe zestawienie, jakie z nich naszym zdaniem warto obejrzeć.

Jeden z najlepszych seriali dostępnych na Netflix. Akcja dzieje się w małym, prowincjonalnym miasteczku, gdzieś w Stanach Zjednoczonych w latach ’80. W serialu jest cała masa nawiązań do tamtych lat, łącznie z muzycznymi czy filmowymi klasykami z epoki. Głównymi bohaterami jest grupa dzieci, co może wydawać się na początku trywialne, mało interesujące i mylnie sugerujące film przygodowy dla małoletnich – czym zupełnie nie jest. Cała historia zaczyna się od porwania chłopca – jednego z grupy dzieciaków. Śledztwo jakie zaczynają prowadzić jego koledzy odsłania mroczne sekrety miasteczka wraz z czymś jeszcze. Serial powinien się spodobać miłośnikom X-Files oraz prozy S. Kinga. Jak na razie dostępne są dwa sezony. Drugi wydaje się być nieco słabszy ale i tak jego poziom nie rozczarowuje. Trzeci sezon w przygotowaniu.

Obejrzeć? Warto!

Co by się stało gdyby Dr Watson wraz z Sherlockiem Holmesem żyli we współczesnym świecie? Tego można się dowiedzieć z serialu, który jest uwspółcześnioną wersją przygód jednego z najsłynniejszych detektywów. Akcja dzieje się w Londynie zamieszkałym przez arcywrogów, z którymi detektywistyczny duet będzie się musiał zmierzyć. Akcja jest przeplatana czarnym, humorem oraz niezwykle ciętymi i ironicznymi docinkami Holmesa.

Obejrzeć? Warto!

W dalekiej przyszłości ciało jest tylko powłoką dla naszej świadomości. Ludzie stali się praktycznie nieśmiertelni, szczególnie ci najbogatsi dysponujący magazynami zapasowych powłok, które zmieniają jak rękawiczki. Pewnego dnia niewyobrażalnie bogaty i długowieczny Laurens Bancroft wyciąga z więzienia żołnierza elitarnej jednostki i buntownika, po niemal 250 latach spędzonych w więzieniu pod lodem aby rozwiązał zagadkę jego własnej śmierci.

Pomimo dość dużej krytyki – w znacznej mierze skupiającej się na rozbieżności serialu z książkowym źródłem (nie czytałem ale będę musiał nadrobić), słabej grze aktorskiej, czy nierównym poziomie odcinków (ostatni odcinek sezonu jest zdecydowanie najgorszy), nie uważam by był to serial nie wart obejrzenia. To poprawne, acz niewybitne kino sci-fi. Do Blade Runnera mu zdecydowanie bardzo daleko (chociaż niektórzy, o zgrozo próbowali przyrównywać). Ot, dobry serial na leniwy wieczór (góra trzy), z niezbyt skomplikowaną fabułą.

Obejrzeć? Można.

Totalne zaskoczenie. Według tego co udało mi się wyczytać w necie miało to być coś w rodzaju niemieckiego Stranger Things. Chyba głównie przez to, że podobnie jak tamten serial dzieje się w małym miasteczku skrywającym swoje mroczne sekrety, a jego głównymi bohaterami są dzieciaki, co prawda starsze ale jednak. I na tym generalnie podobieństwa się kończą. Tam mieliśmy nie do końca wyjaśnione zjawiska paranormalne, tutaj zaś podróże w czasie i ich wpływ na przyszłość, przeszłość i teraźniejszość. Serial ma jeden z największych progów wejścia – pierwsze dwa odcinki są przegadane, nieciekawe i wręcz zachęcają do przerwania oglądania. Wszystko zmienia się wraz z trzecim odcinkiem, w którym coś w końcu zaczyna się dziać, a akcja nabiera tempa. Drugi po ST serial, który obejrzałem w rekordowo krótkim czasie.

Obejrzeć? Warto!

Serial powstały na bazie książki Przebudzenie lewiatana Jamesa S.A. Coreya (wydanej w Polsce przez Fabrykę Słów). Jego akcja dzieje się 200 lat w przyszłości, w której nastąpiła kolonizacja naszego układu słonecznego. Ludzie stają z wyzwaniem wspólnej koegzystencji pomiędzy mieszkańcami Ziemi, Marsa, a także pasa asteroid – który stał się źródłem surowców. Przez nawarstwiające się tarcia oraz napięcia wojna wisi w powietrzu. Pozycja jest miszmaszem różnych gatunków (kryminału, horroru, space opery, ma także sporo elementów socjologicznych i politycznych), przez co wszyscy miłośnicy dobrego kina s-f powinni być ukontentowani.

Zaczynając oglądać nie byłem do końca przekonany. Serial powoli się rozkręca, do tego stopnia, że jeśli przebrniemy przez przydługi wstęp, to od czwartego odcinka będziemy dosłownie chłonąć każdy kolejny.

Serial okrzyknięty jednym z najlepszych w ostatnich latach. Jego producenci aspirują do osiągnięcia poziomu z Battlestar Galactica. Póki co trochę brakuje ale kto wie.

Jeszcze do niedawna nie jasna była przyszłość serialu. Po trzecim sezonie stacja SyFy zrezygnowała z dalszej jego produkcji. Wszystko jednak wskazuje na to, że jego dalszą produkcją zajmie się Amazon.

Obejrzeć? Warto!

Riverdale jest serialem opartym o serię komiksów Archie Comics. Ale na szczęście, nie trzeba ich znać żeby dobrze się bawić i nie pogubić w zawiłościach fabuły.

Serial opowiada o przygodach grupki szkolnych przyjaciół mieszkających w tytułowym Riverdale. W pierwszym sezonie zmierzają się ze śmiercią jednego z najbardziej popularnych uczniów, w drugim z seryjnym mordercą. Najkrótsze podsumowanie? Z odcinka na odcinek serial jest bardziej pokręcony i kiedy ci się wydaje, że wszystko już bardziej nie może się skomplikować to wtedy okazuje się, że jednak może zdecydowanie się wszystko popieprzyć. Serial reklamowany jako Twin Peaks dla nastolatków. Niestety drugi sezon nie był w stanie nas tak pochłonąć jak pierwszy, którego odcinki oglądaliśmy zazwyczaj w dniu premiery.

Obejrzeć? Warto!

Czarna komedia o dwójce nastolatków na podstawie komiksu. Ona – spragniona przygód buntowniczka, on – mający zadatki na psychopatę, myślący tylko o tym by zabić towarzyszkę. Wyruszają na wspólną, pechową wyprawę w poszukiwaniu ojca nastolatki. Serial pełen zabawnych dialogów i absurdalnych sytuacji – przynajmniej początkowo, później staje się bardziej dramatyczny i poważny.

Obejrzeć? Można.

Zagubieni w kosmosie jest współczesną wersją serialu z lat ’60. Opowiada o losach rodziny Robinsonów, którzy jako jedni z nielicznych mają rozpocząć nowe życie w lepszym świecie. Po drodze na Alpha Centauri dochodzi do pewnych komplikacji przez które rozbijają się gdzieś po drodze, na planecie na której od tej pory będą musieli walczyć o przeżycie.

Serial bardzo family friendly. Przez co dla bardziej wymagającego widza może okazać się zbyt mało poważny. Dużo w nim bzdur i dziur fabularnych – póki co najwięcej naliczyłem w pierwszym odcinku – które odbierają nieco przyjemność z oglądania. Jeśli zaś przymkniemy na nie oko będziemy się dobrze bawić. Lekko strawne, przygodowe s-f bez udziwnień.

Obejrzeć? Warto!

Niepoprawny marzyciel, słuchający na codzień dziwnie nie wpadającej w ucho muzyki z gatunku tych ostrzejszych, grający z reguły we wszelkiego rodzaju FPS'y podszyte lekko warstwą cRPG ale nie pogardzający też cRPG pełną gębą oraz raz na jakiś czas jakąś przygodówką z rodzaju tych starszych.

Słów kilka o co chodzi

Napograniczu.net to gry, planszówki, filmy, książki, wydarzenia z perspektywy pary po trzydziestce.

Kontakt

Chcesz się z nami podzielić ciekawym tematem?
Robisz grę i chciałbyś żebyśmy o niej napisali?

Skontaktuj się z nami:

kontakt@napograniczu.net