Rzut okiem na...

Hotline Miami – Masakra w klimacie lat ’80 – recenzja

Dziwne wiadomości na automatycznej sekretarce…

…pozostawione przez tajemniczego zleceniodawcę…

…pozbądź się problemu… wytęp robactwo… uspokój gości bawiących się zbyt głośno na imprezie…

…które sprowadzają się zwykle do jednego wejdź, wybij wszystko co żyje i wyjdź, najlepiej żywy.

Czasem przetrwanie jest trudniejsze niż się początkowo wydaje. Oponenci – zbiry nie mają żadnej dla nas litości, wściekłe psy, zaciekle atakujące gdy tylko nas wyczują, na które nie każda broń jest skuteczna, a już na pewno nie porywanie się na nie z gołymi pięściami. Takie spotkanie nie zakończy się dla nas zbyt szczęśliwie. W najgorszym razie skończymy jako karma dla zwierząt.

Hotline Miami – o tym tytule było dość głośno przez epatowanie przemocą. A faktycznie jest jej tu sporo. Krew leje się wiadrami, przelewa litrami, zalewa nas ze ścian i sufitów, w zależności od tego ilu wrogów na raz zabijemy wykonując dodatkowo premiowane kombosy, a wszystko to oprawione dodatkowo kapitalną schizofreniczną muzyką.

01

Jest więc psychodelicznie do kwadratu, a wrażenie potęguje fakt, że tak naprawdę nie wiemy do końca o co tak na prawdę chodzi i dla kogo wykonujemy te wszystkie mniejsze bądź większe zlecenia. Wszystko się zmienia kiedy to nagle my stajemy się ofiarą podobnego do nas psychopaty, który wpada z wizytą do naszego mieszkanka. I już nic nie jest takie jak wcześniej było. Bynajmniej jednak nie jest to gra, która sprowadza się tylko do bezmyślnego wybijania wszystkiego. Początkowo tak mi się wydawało jednak szybko musiałem swój pogląd zweryfikować. Bez główkowania i kombinowania się tu nie obejdzie. Co prawda nie ma tu miejsca dla super wyszukanych taktyk – głównie większość opiera się na wyborach kto nam najbardziej zagraża na początku oraz kogo i gdzie w pierwszej chwili zaciukamy. A, że startujemy bez żadnej broni, jedynie z gołymi pięściami to w pierwszej kolejności musimy się zatroszczyć o jej jak najszybsze zdobycie. Porwanie się z byle czym też nie zda większego rezultatu i szybko pójdziemy do piachu. Musimy więc kombinować by łatwo nie zostać zdjętym przez lepiej od nas uzbrojonych przeciwników bądź wykazać się sprytem i podstępem by wykończyć drabów uzbrojonych w strzelby kiedy dysponujemy tylko kijem bambusowym bądź tulipanem z butelki. I chociaż zdecydowana większość przeciwników jest na hita, musimy pamiętać o jednej najważniejszej kwestii – my również – przez co ginie się tu łatwo, szybko i często. W żadnej innej grze chyba nie udało mi się tyle razy zginąć co przy jednym krótkim posiedzeniu przy Hotline Miami:)

hotline miami masks wallpaper by dan the gir man-d5leujy

Praktycznie każdy etap można przejść na co najmniej kilka sposobów. W późniejszym czasie rozgrywkę możemy dopasować nieco do naszego charakteru gry za sprawą masek. Mamy ich sporo do wyboru. Oczywiście startujemy z podstawową, która nam nie daje żadnych dodatkowych bonusów. Resztę odblokowujemy w miarę czynionych postępów w grze, konkretniej rzecz biorąc im większą rozpierduchę zrobimy, tym dostaniemy większą ilość punktów co jest dodatkowo premiowane jest odblokowywaniem kolejnych masek. A daja nam one rozmaite bonusy jak na przykład zabójcze drzwi – każdy kogo potraktujemy „z drzwi” padnie trupem, ciche strzały, przez co strzelanie z nawet głośnej broni nikogo nie zaalarmuje, bądź jeszcze inne. Gra ma świetną mechanikę i kapitalny gameplay, które pozwalają cieszyć się na długo tym tytułem i nawet po jednorazowym przejściu wrócimy do gry by bić rekordy w kombosach czy zdobywając kolejne osiągnięcia – o ile grę się kupiło przez Steam. I chociaż w pierwszej chwili grafika może i nie zachwyca – przywodzi od razu na myśl pierwsze GTA, to dodaje niezłego klimatu. Jeśli jeszcze się wahasz czy zakupić ten tytuł, podpowiem, że nie potrzebnie. Dostarczy niezłej zabawy na kilka wieczorów, bo nie ukrywam nie jest bardzo rozbudowanym i długim tytułem. Ma jednak kilka zalet. Można do tej gry przysiąść na chwilę – by chociażby odstresować się po ciężkim dniu w pracy – co jest niewątpliwą zaletą, można dać upust swoim zwierzęcym żądzom rozsmarowując przeciwników po ścianach, a także odpłynąć w lata ’80 przy jednej z najlepszych ścieżek dźwiękowych w grach. Dodatkową zachętą niech będzie fakt, że obecnie tytuł ten można kupić za śmieszne pieniądze na wiosennych wyprzedażach.

05

W przygotowaniu jest kolejna część, której premiera będzie jeszcze w tym roku, konkretniej – we wrześniu.

Kr4wi3c

Niepoprawny marzyciel, słuchający na codzień dziwnie nie wpadającej w ucho muzyki z gatunku tych ostrzejszych, grający z reguły we wszelkiego rodzaju FPS'y podszyte lekko warstwą cRPG ale nie pogardzający też cRPG pełną gębą oraz raz na jakiś czas jakąś przygodówką z rodzaju tych starszych.

Related Articles

Back to top button