PlayTest

Marauders – wrażenia z wczesnego dostępu

Marauders to taki Tarkov, tyle że w kosmosie. Tak najprościej można opisać tę grę, w której gracze jako kosmiczni rabusie będą przemierzać odległe rejony galaktyki w poszukiwaniu surowców. Trzon rozgrywki stanowi poruszanie się pomiędzy układami, czy tam systemami (jeśli tak można określić te małe mapy), w których znajdują się gotowe do zlootowania instancje.

Marauders to gra typu Raid, loot, escape. Rozgrywkę rozpoczynamy na swoim statku, który zapewnia nam środek transportu pomiędzy systemami, a także dostarczy nas do instancji, którą będziemy plądrować. Pierwsze co musimy zrobić to dostać się na miejscówkę, wylądować w doku, wykonać eksplorację instancji – nie dając się przy tym zabić, a następnie zawinąć się i odlecieć, opuszczając system.  Na wszystkie te czynności mamy 25 minut. Na tyle bowiem starczy nam powietrza. Jeśli nie zmieścimy się w czasie – game over. Poza tym śmierć boli. Ginąc tracimy cały swój ekwipunek.

Nasz statek wyposażony jest w dwa stanowiska – nawigacyjne – to tu sterujemy statkiem, oraz bojowe – tutaj sterujemy wielkim działem. Początkowo miałem wrażenie, że to tylko niewiele wnoszący ficzur, jednakże z czasem przekonałem się co do jego skuteczności – przydaje się, kiedy trzeba ratować tyłek. Nie zawsze bowiem podróż pomiędzy latającymi okruchami asteroid czy innym kosmicznym śmieciem przebiegnie bezstresowo. Czasami się zdarzy, że podczas lotu zostaniemy zaatakowani przez kosmicznych piratów, czy inne systemy obrony. Wtedy działko przydaje się do samoobrony. A kiedy przewaga wroga okaże się przytłaczająca – wtedy zawsze zostaje zapakować się do jednej z dostępnych kapsuł ratunkowych i ewakuować się z rozsypującego się statku.

Gra często przyrównywana jest do Escape from Tarkov. Z tym, że jest od niego dużo łatwiejsza i nie wymaga wiele godzin nauki. To taki Tarkov dla casuali, co to nie mają wiele czasu, by uczyć się zasad gry, a później spędzać długich godzin przy rozgrywce. Tutaj rajdy są krótkie – co jednym się spodoba, a drugim niekoniecznie.   Marauders jest dostępne na Steam od 3 października 2022 we wczesnym dostępie. Chociaż mnie jakoś gra specjalnie nie pochłonęła – bo to multi, nastawione bardziej na walkę zespołową niż na samotne wędrówki, to zbiera całkiem pozytywne opinie. Nawet mimo tego, że prezentuje się biednie, a użyty UE nie robi wielkiego wrażenia. Poniżej przeklejam kilka ciekawszych opinii:

Tarkov dla casuali, z zabawną i bardzo satysfakcjonującą walką. Spędziłem w grze ponad 80 godzin i nie natrafiłem na ani jednego oszusta. Nie mogę się doczekać dodania większej ilości treści!

 

Tarkov w kosmosie 😀 niesamowita gra.

 

jak tarkov, ale dla ludzi, którzy poza graniem mają życie i nie mają miesiąca na naukę gry

 

Dla osób, które chciałyby grać w Tarkova, ale jednocześnie nie chciałyby zostać zwolnione z roboty. Świetna zabawa dla „casuali”.

Oczywiście gra nie ma samych pozytywnych opinii. Zdarzają się też i negatywne. Tych jest jednak zdecydowanie mniej. Gracze zwracają w nich najczęściej uwagę na słaby system anti-cheat i crashe – skutkujące utratą wyposażenia.

Nie polecam bo już dwa razy straciłem wartościowe rzeczy przez gre. (crash gry, brak powrotu do raida, utrata całego ekwipunku)

Jak to naprawia to ok zmienię zdanie.

Na chwilę obecną odradzam bo psycha przez takie coś mocno siada.

 

Dużo szumu, słaby efekt. Gra zdecydowanie przewartościowana i na ten moment powinna kosztować max 30 zł, a nie 130. Po około trzech godzinach gry nie ma nic co by wciągało w dalszą rozgrywkę. Monotonia, wciąż te same mapy, te same cele, niewiele interakcji z otoczeniem, a jedyny sposób na wroga to toporne strzelanie. W broniach wystarczy szukać szybkostrzelność aby rozwalać wszystkich, bo nie ma większego znaczenia odległość czy moc rażenia. Walka na krótkim i długim dystansie wygląda dokładnie tak samo. Czas raidu to 25 minut, który w dodatku jest liczony z lotem na stacje i z niej, co sprawia, że sam rajd trwa około 15 minut co jest stanowczo za mało. Często jest tak, że jeśli spotkacie wroga już lecąc na stację to sam ten czas może wam zająć atak i obrona i praktycznie nie opłaca się już lecieć na stację, tylko trzeba się cofnąć wyłącznie po to by wyszukać nowy rajd – bez sensu. Grafika najwyżej średnia, modele postaci kiepskie. Dźwięk totalnie źle dobrany, często idzie się bardziej wystraszyć zbyt głośno podkręconych własnych kroków niż oszacować pozycję przeciwnika. Gra ma potencjał, ale bardziej powiedziałbym, że jest to bardzo mocno beta, aniżeli early access. Liczę na to, że producenci przemyślą i przeliczą ponownie wartość tej gry oraz dodadzą znacznie więcej contentu nim wydadzą gotowy produkt, bo na ten moment nie widzę w niej dużego zainteresowania i przyszłości. Raczej podejście typu „sprawdziłem, następna!”.

 

Na ten moment niewykorzystany potencjał.
Gra jest bez życia, mapy są puste i bez klimatu, w rajdach mało co się dzieje, durne AI, za mało pvp, gunplay mocno średni.
Może za kilka lat, na ten moment nie warta swojej ceny.

Marauders pozostaje obecnie w fazie wczesnego dostępu i jest sukcesywnie aktualizowany/rozbudowywany o dodatkowe możliwości. W najbliższym czasie autorzy zapowiadają wypuszczenie dużej aktualizacji – Red Baron. Plan rozwoju, aż do wydania wersji 1.0 przedstawia się następująco:

Grę do testów otrzymaliśmy od wydawcy. Dziękujemy.

Kr4wi3c

Niepoprawny marzyciel, słuchający na codzień dziwnie nie wpadającej w ucho muzyki z gatunku tych ostrzejszych, grający z reguły we wszelkiego rodzaju FPS'y podszyte lekko warstwą cRPG ale nie pogardzający też cRPG pełną gębą oraz raz na jakiś czas jakąś przygodówką z rodzaju tych starszych.

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back to top button