Main menu

Rzut okiem na… Sniper: Ghost Warrior 3 multiplayer – recenzja

Premiera trybu MP do Sniper Ghost Warrior 3 miała miejsce po 9 miesiącach od premiery gry. W tym miejscu należałoby zadać sobie jedno ważne pytanie. Czy takie coś ma w ogóle sens? Z punktu widzenia CI Games jak najbardziej. Gra od początku była zapowiadana z modułem MP. Po premierze okazało się, że zostanie dodany w późniejszym terminie. Gdyby z niego całkowicie zrezygnowano to mogłaby się z tego zrobić niezła gównoburza zakończona nawet pozwem o sprzedawanie produktu niezgodnego z opisem.

Kiedy tryb multi wystartował szybko się okazało, że w skrajnych przypadkach nie dało się w niego grać. Do rozpoczęcia gry potrzebne były zajęte wszystkie sloty graczy – po 8 na stronę (w przypadku trybów TDM oraz Łowca). Inaczej gra nie startowała. Jako, że początkowo było mało grających powodowało to długie oczekiwanie na start rozgrywki. W dodatku na niektóre tryby nie było zbyt wielu chętnych więc można było sobie czekać i czekać. O ile w międzyczasie lobby się nie zawiesiło, bo tak też bywało. Brak jakiejkolwiek komunikacji z innymi graczami w postaci chociażby tekstowego czatu wcale sprawy nie ułatwiał. A kiedy gra już nam litościwie wystartowała to szybko okazywało się, że mechanizm zmiany map nie działa, przez co jesteśmy skazani na granie na jednej. Jeśli nam się znudziło i chcielibyśmy zagrać na innej, musieliśmy opuścić rozgrywkę i przejść do innej licząc, że tym razem gra ustawi nam inny level – a cała przeprawa z oczekiwaniem na resztę graczy zaczynała się od nowa.

W niedługim czasie wyszedł patch poprawiający matchmmaking oraz dodający czat – w końcu, niestety tylko tekstowy. Można było zacząć w miarę komfortowo grać. Mechanizm zmian map zaczął działać prawidłowo przez co można było spróbować różnej rozgrywki na aż 3 arenach w trybie Team Deathmatch. Ograniczono też minimalny próg graczy – dwóch,  po jednym na stronę, co spowodowało szybsze tworzenie gry.

Gra nie ma serwerów dedykowanych, więc hostem staje się jeden z grających. Kiedy pełniący tę rolę gracz opuści grę, jego funkcję przejmuje inny – obecnie w większości przypadków migracja między graczami zwykle działa. Wcześniej było z tym różnie – najczęściej gra się w tym momencie wysypywała. Wielka szkoda, że host tak naprawdę nie ma na nic żadnego wpływu. Jest graczem jak inni. Nie może nikogo wyrzucić, ani nie ma wpływu na zmienianie map czy innych ficzerów które z reguły są do dyspozycji w tego typu grach. W dodatku nawet nie wie o tym, że pełni taką rolę.

Do wyboru mamy 3 tryby rozgrywki: TDM, Łowca i Strzelec Wyborowy. Pierwszy to klasyczny DM drużynowy. W trybie Łowca za zabijanie wrogów dostajemy kasę, którą składamy przy dronie (dwa na mapę, pojawiają się w losowych miejscach). Wygrywa ta z drużyn, która na koniec zgromadzi najwięcej kasy.  W trybie tym trzeba się pilnować by nie ginąć (każda śmierć kogoś z naszej drużyny to kasa dla drużyny przeciwnej) oraz o tym by systematycznie składać zebrane fundusze przy dronie. Strzelec Wyborowy z kolei jest trybem, w którym musimy walczyć o przekaźnik znajdujący się na środku mapy.

Jak się w to gra?

Pomimo licznych błędów i niedoskonałości nadzwyczaj przyjemnie. Szczególnie gdy naszej rozgrywki nie uprzykrzają cheaterzy o których niestety tutaj nie trudno. Strzelanie ze snajpy jest bardzo przyjemne i satysfakcjonujące, szczególnie że nie mamy tutaj żadnych pomocy znanych z trybu singleplayer. Musimy dobrać sobie odpowiednią odległość oraz uwzględnić poprawkę na wiatr.  Nie jest to gra w której headshoty wchodzą jeden za drugim więc jak nam się uda kogoś w ten sposób ustrzelić (bo był na tyle nierozważny, że się na chwilę wychylił z ukrycia) to sprawia to dużo frajdy.

Multi mimo, że udostępnione wiele miesięcy po premierze i załatane kilkoma patchami nadal sprawia wrażenie niekończonego. Map łącznie z tymi z Season Pass jest 6. W każdym z trybów dostępne są dwie, góra trzy z nich. Bieda straszna. W dodatku matchmaking działa dziwnie. Nie potrafi balansować drużyn co sprawia, że jedna może być złożona z samych noobów, a druga z samych pro graczy. Na domiar złego liczni cheaterzy skutecznie zabijają jakąkolwiek przyjemność czerpaną z rozgrywki. Gra lubi też czasem zresetować postęp i rozwój postaci co również skutecznie zniechęca.  Założenia były fajne szkoda, że wykonanie jest średnie.

Sniper: Ghost Warrior 3 multiplayer

6.3

Grafika

7.0/10

Udźwiękownie

6.0/10

Muzyka

6.0/10

Grywalność

6.0/10

Plusy

  • Tryb Łowca
  • Idealna gra dla camperów

Minusy

  • Masa cheaterów
  • Mało map
  • Mało trybów
  • Resetujący się postęp
  • Taki sobie matchmaking

Niepoprawny marzyciel, słuchający na codzień dziwnie nie wpadającej w ucho muzyki z gatunku tych ostrzejszych, grający z reguły we wszelkiego rodzaju FPS'y podszyte lekko warstwą cRPG ale nie pogardzający też cRPG pełną gębą oraz raz na jakiś czas jakąś przygodówką z rodzaju tych starszych.

Słów kilka o co chodzi

Napograniczu.net to gry, planszówki, filmy, książki, wydarzenia z perspektywy pary po trzydziestce.

Kontakt

Chcesz się z nami podzielić ciekawym tematem?
Robisz grę i chciałbyś żebyśmy o niej napisali?

Skontaktuj się z nami:

kontakt@napograniczu.net