Main menu

Thank You For Playing – recenzja filmu

Doczekaliśmy się. Trochę to trwało, ale film w końcu do nas dotarł. Dużo czekania, prawie trzy godziny oglądania. Warto było wspierać i wyczekiwać?

Edycja zwykła

THANK YOU FOR PLAYING – Kultowe magazyny o grach. Tak brzmi tytuł, wszyscy dobrze o tym wiedzą. Według mnie powinien brzmieć jednak nieco inaczej: „Secret Service oraz inne wybrane magazyny w początkach lat 90.” Taka prawda niestety – materiał traktuje w głównej mierze o SS właśnie, a pozostałe pisma traktuje po łebkach. Bo w SS było KGB, Manga i Kombat Korner, i Gulash wyrósł na celebrytę jeszcze zanim to było modne. Fajnie, ale w tym momencie dobrze byłoby wybrać charakterystyczne elementy również z innych pism, bo tam też były ciekawe działy (np Grao Story prowadzone w ŚGK przez Marcina Przybyłka, autora Gamedeca). I tak przez cały czas prawie. A szkoda, bo można było z tego zrobić naprawdę solidny materiał przekrojowy, skoro już mieli tych wszystkich ludzi zebranych. Poza tym film traktuje głównie o początkach i wczesnym stadium pism, pomijając zupełnie ich rozkwit i schyłek. Kompletnie pominięto milczeniem całe CDA i kwestię pełnych wersji dołączanych do pisma – nie wiem czy dlatego, że CDA nie jest nostalgiczne, czy nie chciano wywlekać całej sprawy z porozumieniem w sprawie (nie)umieszczania pełnych wersji gier, które zostało złamane właśnie przez ten magazyn.

Po obejrzeniu materiału mam duży niedosyt i wrażenie trochę zmarnowanego potencjału. Pomysł i realizacja super, tylko treść kuleje. Poza tym to miała być historia tych najbardziej rozpoznawalnych pism, a tak naprawdę mamy tylko początki (pierwsza połowa lat 90, plus delikatne wtrącenia o drugiej połowie). Co się działo dalej? Jak się rozwijały, zmieniały, ewoluowały, próbowały dostosowywać do zmieniającego się rynku i wschodzącej ery powszechnego internetu? Dużo pytań, niestety bez odpowiedzi.

Czekałam na ten film razem z całą resztą spragnionych graczy, którzy dawno dawno temu – tak jak ja – co miesiąc biegali do kiosku po ulubione pismo. Produkcja ocieka nostalgią, i wiadomo było, że tak będzie, to nie jest złe, bo przypomina stare dobre czasy, które już nie wrócą. Szkoda, że dostałam materiał ukierunkowany na głównie jedno pismo. TY4P w wersji podstawowej to w głównej mierze hołd dla SS. Kultowe czy nie kultowe, były też inne i wypadało by je potraktować równorzędnie.

Edycja specjalna (rozszerzenie)

Zbiór ciekawostek i anegdot. Skąd Elektryczny wziął swoją ksywkę, czy rysunki Śledzia są nadal aktualne, gdzie redakcje miały swoje siedziby i co dziś redaktorzy mają do powiedzenia swoim czytelnikom. Bardzo fajne uzupełnienie edycji podstawowej, bo dowiadujemy się po trochu o każdym z omawianych pism (nie ma już tak wyraźnego ukierunkowania na tylko jedno jak to miało miejsce w „podstawce” – za to spory plus).

Podsumowując, produkcję uważam za udaną, jednakże oceniam ją jako całość – edycję podstawową plus rozszerzoną. Sama podstawka to trochę mało, a cały film zyskuje dopiero po obejrzeniu obu wersji.

Czy warto? Jeżeli jeszcze nie miałeś okazji obejrzeć tego filmu, ale w latach ’90 zdarzało Ci się czytać pisma o grach, to myślę że warto – fajny powrót do przeszłości. Jeżeli jesteś z pokolenia, które jest zbyt młode, by pamiętać tamte czasy, to można to potraktować jako ciekawostkę – zobaczyć, jak wyglądało życie gracza w czasach bez Internetu.

Alexandretta

W moim odczuciu film jest nierówny. Z jednej strony dostajemy materiał poświęcony głównie SS, z drugiej garść ciekawostek, z których miałem nadzieję, film będzie się głównie składał.  Oglądając całość nie mogłem pozbyć się wrażenia, że Edycja Specjalna to wycięta część z Edycji Standardowej bez której ta jest zwyczajnie niekompletna. Największe zastrzeżenie mam jednak do tego, że autorzy się zbytnio nie wysilili jeśli chodzi o research przeprowadzony przed produkcją materiału. Jest cała masa ciekawostek, która została kompletnie pominięta, jak chociażby wspólna przeszłość magazynów ŚGK oraz Gambler (miały wspólnego założyciela), albo to, że Gambler, a później Reset, były patronem targów gier komputerowych, powstałych od ich nazw. W filmie brak jest podsumowania dziejów magazynów – głównie mowa jest o ich początkach i o sielskich stosunkach panujących w redakcjach, osobny materiał należałoby zapewne poświęcić wojenkom między-redakcyjnym. Dużym także brakiem jest nie wspomnienie o tym, jak to na placu boju ostał się ostatni z wielkich, czyli ŚGK, który walczył do końca.

Czemu w całym materiale nie ma ani słowa o Computer Studio, albo o Grach Komputerowych – które wydawane były aż do roku 2005? Może gdyby okroić wspominki o SS to by się i miejsce dla nich znalazło?

Czy więc warto obejrzeć? Tak, zdecydowanie jeśli interesuję Cię jak były tworzone pisma w tamtych latach, jaka panowała atmosfera przy ich powstawaniu i kim byli piszący wówczas ludzie. To dobre podsumowanie minionych czasów, nie tylko upadłych magazynów.

Przy montażu filmu nie obyło się niestety bez wpadek. Otóż, podczas zbiórki pieniędzy na jednym z portali crowdfundingowych, grupa osób będąca społecznością pozostałą po ŚGK postanowiła wesprzeć projekt. Według zapewnień autorów mieli się pojawić w napisach końcowych jako fsgk.pl (rzecz ustalona na samym początku, przed wpłatą). Tak się jednak nie stało i w napisach końcowych jako Senior Executive Producer widnieje tylko wpłacający. Niestety zonk, z którego twórcy już się wytłumaczyli na FB projektu – zwykłe niedopatrzenie powstałe mimo dogadania szczegółów. O całym nieszczęściu autorzy Thank You For Playing napisali tak:

Od rana biczujemy się i oddajemy ukłony w stronę ekipy www.fsgk.pl. W wyniku splotu kilku niefortunnych zdarzeń, zamiast „FSGK.PL”, w napisach końcowych pojawia się nazwisko tylko jednego z członków forum – za pomyłkę przepraszamy. Osoby z FSGK wsparły nas hojnie podczas zbiórki, za co jesteśmy im ogromnie wdzięczni. Panowie byli w stanie stworzyć i zachować dobrze zorganizowaną społeczność zorganizowaną wokół „Świata Gier Komputerowych”. Ich wsparcie i udział w filmie jest również formą podziękowania dla Piotra Pieńkowskiego, a także promocją strony www.fsgk.pl, do której odwiedzenia zachęcamy.

Do ekipy z forum wyślemy za jakiś czas kilka kopii filmu na płytach, spodziewajcie się małego konkursu na ich stronie.

Dobrze, że zostało to wyjaśnione, niesmak jednak pozostał, a zamierzonego efektu nie udało się osiągnąć 🙁

Kr4wi3c

 

Podziel się...Tweet about this on TwitterPin on Pinterest0Share on Tumblr0Share on Google+0Share on Facebook16Email this to someone

Kobieta gracz, która wie czego chce i dąży zawsze do tego by osiągnąć swój cel. Po godzinach pracy, z zapałem i piekielnymi ognikami w oczach biega po lochach i tłucze bogu ducha winne zombie i inne szkielety. Miłośniczka wszelkiej maści cRPG z wielką ilością współczynników, w których czuje się najlepiej. Notoryczne problemy z wyborem klasy i rasy bo wszystko jest fajne... W chwilach zwątpienia zatraca się przy dźwiękach mieczy, roztrzaskiwanych tarcz i okrzyków bojowych, słuchając viking metalu z zimnej, niegościnnej, odległej Skandynawii. Czasem zdarzy jej się pograć w jakąś strategię bądź nawet w FPP, ale tylko na easy, żeby nie psuć sobie niepotrzebnie nerwów.

Słów kilka o co chodzi

Napograniczu.net to gry, planszówki, filmy, książki, wydarzenia z perspektywy pary po trzydziestce.

Kontakt

Chcesz się z nami podzielić ciekawym tematem?
Robisz grę i chciałbyś żebyśmy o niej napisali?

Skontaktuj się z nami:

kontakt@napograniczu.net